W czasie wczorajszego opublikowania wyników finansowych SpaceX, Elon naobiecywał tyle że aż osobny post muszę z tego zrobić:
- przede wszystkim start jeszcze w sierpniu tego roku i co więcej Starship wejdzie w końcu na orbitę.
- będzie to pierwszy „operacyjny” start i zostaną wyniesione prawdziwe Starlink V3 które dołączą do konstelacji
- V3 ma 10x większą przepustowość od obecnych V2
- będą próbowali lądować Starship na platformie
- będą także próbowali złapać booster
- problem osłony termicznej jest „praktycznie” rozwiązany
- na jesieni 2027 Starshipy będą startowały raz dziennie
- te nowe centra obliczeniowe będą wyłącznie używały scalaków NVidia
- ta sama architektura będzie użyta do centrów obliczeniowych na ziemi i w kosmosie
Poza tym:
- SpaceX chce zabrać część klientów obecnym firmom telekomunikacyjnym – w USA to T-Mobile, Verizon i AT&T – SpaceX Mobile ma być lepsze i tańsze niż produkty tych firm. Chodziły plotki o tym że SpaceX myśli o zakupie Verizon’a (żeby uzyskać częstotliwości) ale firma odkupiła częstotliwości od EchoStar i myślę że wykorzystując spektrum jakie mają uda im się uruchomić telefonię satelitarną działającą wewnątrz budynków. Szczególnie że firma planuje budowę „tradycyjnych” wież i nadajników w miastach. Podobnie będzie ze Starlink – podejrzewam że by zwiększyć przepustowość / ilość klientów na m2, powstaną naziemne wieże przekazujące sygnał i „hybrydowe” terminale klientów które zarówno używają 5G (albo 6G jak się pojawi) i sygnałów satelitarnych.
- Elon uważa że docelowo Starlink będzie głównym dostawcą internetu na Ziemi i że łącza satelitarne zastąpią kable naziemne.
- Oczywiście SpaceX będzie zarabiał już wkrótce takie pieniądze że obecne obroty to dosłownie żart.
Cóż, gdyby nie lata mniej lub bardziej nie spełnionych obietnic na wynikach finansowych Tesli, to pewnie wszyscy by dziś kupowali akcje SpaceX. Ale chyba inwestorzy zdają sobie sprawę z tego jak wiele z obietnic Muska się sprawdza, bo akcje poszły w dół. Ale to także dlatego że za kilka dni pracownicy SpaceX będą w końcu mogli zacząć sprzedawać swoje akcje i wszyscy przewidują olbrzymią podaż i gwałtowny spadek cen. Zobaczymy czy to się sprawdzi…
W sukces SpaceX Mobile nie wątpię. Tak, zajmie to wiele lat, ale podobnie jak to wczoraj było z Hughes, firma spowoduje upadek co najmniej jednego z obecnych potentatów. Ale nie stanie się to w ciągu roku, raczej wróżę 3-4 lata, może więcej. Przetrwają tylko firmy które zaoferują produkt porównywalny z tym co SpaceX chce dać, czyli hybrydowe rozwiązanie. A to oznacza że można się spodziewać że AST SpaceMobile zostanie wcześniej czy później kupione przez jedną z dużych firm telekomunikacyjnych by była ona w stanie konkurować ze SpaceX. Podejrzewam także że RocketLab może zostać kupiony przez inną firmę telekomunikacyjną – z tego samego powodu. No i oczywiście mamy Amazon Leo który ma ten sam problem co miał SpaceX – częstotliwości. I z tego powodu albo Leo kupi którąś z dużych firm telekomunikacyjnych (pewnie tą trzecią która nie załapie się na AST czy RocketLab), albo podpisze jakąś umowę o współpracy / podziale zysków.
Centra obliczeniowe na orbicie – wygląda na to że nawet najbardziej zagorzali sceptycy przestali już znajdować powody dla których to nie ma sensu i że problem zasilania, chłodzenia, kosztów itp. znikł. SpaceX ma spore doświadczenie z budowaniem satelitów produkujących i pozbywających się dużych ilości energii i przeskalowanie tego tak by dało się zrobić centrum obliczeniowe wydaje się realne i co więcej opłacalne ekonomicznie. I to nawet bez Starship (choć Starship kompletnie zmienia rachunek ekonomiczny).
AI – wszystkie technologie rozwijają się wzdłuż tzw. krzywej S i nigdy nie wiadomo w którym miejscu tej krzywej jesteśmy i jak wysoko ona nas zaprowadzi. Wg. Elona jesteśmy dopiero na jej początku i rozwój będzie wykładniczy. I ten moment kiedy AI stanie się świadoma swojego istnienia albo już nastąpił albo w każdym momencie nastąpi. A potem to już z górki bo AI sama się zajmie samodoskonaleniem a nam pozwoli (albo i nie) patrzeć na to co się dzieje.
Wszystkie te elementy układanki są niezbędne by zrealizować wielki plan Elona gdzie roboty przejmują za nas wszystkie prace (zarówno fizyczne jak i umysłowe) a cała ludzkość leży do góry brzuchem i pławi się w tanim jedzeniu i rozrywce dostarczanej przez platformę X. Roboty muszą mieć szerokopasmowe i niezawodne łącza ze swoimi mózgami na orbicie. Sam Starlink nie wystarczy, trzeba łączność a’la telefony komórkowe. No i trzeba zdumiewającą ilość mocy obliczeniowej żeby te roboty mogły w dużych ilościach funkcjonować. Potrzebne są także same roboty ale to ma Tesla załatwić. No i po raz pierwszy można spokojnie przyjąć że problem w pełni automatycznej jazdy będzie rozwiązany – Tesla dokładnie tak zaprojektowała swoje CyberCab – wbudowany „mózg” rozwiązuje 80-90% tego co trzeba na drodze a do wszystkiego innego jest supervisor – obecnie to człowiek gdzieś na końcu świata przejmujący w razie czego kontrolę nad pojazdem, ale docelowo będzie to zaawansowane AI. To trochę jak furmanka z koniem i woźnicą – większość czasu to koń zarządza kontrolą pojazdu, woźnica wkracza do akcji tylko gdy problem przekracza możliwości obliczeniowe konia. Z robotami będzie dokładnie tak samo – ich wbudowane mózgi będą obsługiwały 80-90% tego co się od nich oczekuje a resztę będzie załatwiało wszechmocne AI z orbity.
Cóż, w ciekawych czasach żyjemy…
P.S. Jutro ilość „wolnych” akcji SpaceX (czyli tych którymi można handlować) wzrośnie z 4.9% do 11.8% i te dodatkowe 911,500,000 akcji pochodzi głównie od pracowników i wczesnych inwestorów = ludzi którzy te akcje kupowali abo za śmiesznie niskie ceny albo dostawali „za darmo” w ramach pensji.