Dziś w końcu ktoś prosto wyjaśnił dlaczego chłodzenie centrów obliczeniowych na orbicie nie będzie problemem. Wyobraźcie sobie czarnego satelitę który nie robi nic – po prostu sobie lata na orbicie. Co się z nim stanie? Roztopi się? Nie – osiągnie temperaturę około 300K i już w tej temperaturze pozostanie w stanie równowagi – ilość zaabsorbowanej energii słonecznej (a także energii cieplnej pochodzącej z Ziemi) będzie równa ilości energii wydalonej przez emisję podczerwieni. Wiemy dobrze że tak się dzieje, mamy kilkadziesiąt lat doświadczeń w wysyłaniu satelitów, żaden jak do tej pory nie stopił się na orbicie.
Czym się różni takie centrum obliczeniowe od nic nie robiącego satelity w sensie bilansu energetycznego? Cała energia elektryczna jaką używa pochodzi z promieniowania słonecznego = nie ma jakiegoś magicznego źródła energii które by ją dostarczało do satelity. Różnica jest tylko taka że część energii jaką absorbują panele zamiast iść od razu w ciepło, przetwarzana jest na prąd który zamienia się w ciepło w układach scalonych. Ale łączna ilość energii jaką absorbuje nasze kosmiczne centrum obliczeniowe jest podoba lub nawet mniejsza niż to ile by zaabsorbował czarny satelita. I jeżeli tylko mamy wystarczający fragment tego satelity pomalowany na czarno (żeby dobrze promieniował) i jesteśmy w stanie tam dostarczyć ciepło z tych scalaków, to średnia temperatura też będzie w okolicach 300K. Problemem jest dostarczanie ciepła ale akurat to jest banalne – nie przeszkadza nam grawitacja więc trochę ładnie pomalowanego aluminium i jak naprawdę trzeba to rurki z amoniakiem (nawet pompy nie trzeba) i już mamy świetny sposób na przesuwanie ciepła z miejsca gdzie jest produkowane do miejsca gdzie daje się je efektywnie wyemitować w kosmos. ISS task robi od kilkudziesięciu lat i pozbywa się ponad 200 kW energii przez radiatory (~630 m2). Czyli zakładając całkowity brak postępów technologicznych, każde kosmiczne centrum obliczeniowe będzie potrzebowało podobną powierzchnię radiatorów. A jak zastosujemy pomysł Muska by scalaki działały w większej temperaturze to powierzchnia gwałtownie maleje. Mówiąc inaczej – to się da zrobić i nie będzie to jakieś szczególnie trudne.