
Skoro można zostawić nogi do lądowania na ziemi, to dlaczego by nie pójść jeden krok dalej i nie zamontować silników na ziemi? Wydaje się to bardzo rozsądne, prawda? Zamiast odpychać rakietę od ziemi, odepchnijmy ziemie od rakiety. Nie trzeba brać ze soba ani paliwa ani jego zbiorników ani samych silników – olbrzymia oszczędność masy. Czy to się przyjmie?